Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaczki praskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smaczki praskie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 stycznia 2015

X Bieg Wedla, czyli zimowy powrót

Ostatnio trochę chorowałam. Na przemian z dzieckiem. Nie było biegania, treningów, a wiosna za pasem. Mój półmaraton idzie w odstawkę i poczeka na przyszły rok. Póki co bez formy kompletnie, ale dzielnie wzięłam udział w zimowym biegu w Parku Skaryszewskim. X Bieg Wedla w 110 rocznicę parku. W nocy spadł śnieg, zatem park w pięknej bieli, na mecie gorąca czekolada i medal, czyli biec i się nie poddawać. 5400 m  za mną. Mężu jeszcze dodatkowe 9 km.
Frooly i dzięki za towarzystwo!



Na mecie medal, gorąca wedlowska czekolada, gorąca grochówka i herbata 
oraz gift: czekolada, batoniki i cukierasy ;) 




niedziela, 28 lipca 2013

Komentarz pogodowy...

Warszawska Praga tonie w upale. Miśki się chłodzą. Dwa miśki w tym jedna większa wydra ;)






niedziela, 21 lipca 2013

9. Warszawskie Spotkania Ceramiczne

W połowie czerwca, już po raz 9.,  odbyły się Warszawskie Spotkania Ceramiczne. To okazja, aby zobaczyć przegląd twórczości pracowni ceramicznych, zaopatrzyć się w cudowne rękodzieło i szkliwa, a przede wszystkim podziwiać wystawę prac na wodzie. Kto nie próbował mógł pokręcić na kole, a kto nie widział mógł zobaczyć wypał raku.
Oprócz tego prelekcje, muzyczka, grill, czyli na spacer i odpoczynek jak znalazł.
Za rok okrągła rocznica...będzie się działo - do zobaczenia!
(jak zwykle na Pradze Południe, przy ul. Podskarbińskiej 2)












niedziela, 28 sierpnia 2011

poziomkowe mikro zbiory

Mikro, bo cóż można uzbierać z balkonowej skrzynki... Od czasu, do czasu garstka, ale dobre i to :) mniam!


wtorek, 17 maja 2011

7 Warszawskie Spotkania Ceramiczne - zaproszenie

W sobotę 11 czerwca 2011 w godz. 11.00-18.00 na terenie Centrum Promocji Kultury Dzielnicy Praga Południe przy ul. Podskarbińskiej 2 odbędą się 7 Warszawskie Spotkania Ceramiczne.

Przyjdźcie koniecznie! Pracownia Angoba, w której lepię będzie miała swoje stanowisko i stoisko. Będzie można kupić ceramiczne skarby i podpatrzeć wypał raku.
Więcej informacji znajdziecie tutaj.



sobota, 16 stycznia 2010

kranik na starej pradze



Po swojej dzielnicy często chodzę z aparatem - bo warto. Mimo, że byłam w wielu miejscach i zajrzałam niemalże w każdą bramę, to zawsze zdarzy mi się trafić na coś "nowego". Na pewnym letnim spacerze trafiłam na żeliwny kranik. Wspólne ujęcie wody dla mieszkańców kamienicy, które teraz odeszło w niepamięć, a urzekło mnie swoim urokiem.

praski kawałek gliny

Będzie trochę ceramicznie i prasko... Bo po pierwsze: jakby nie było cegła to uformowana i wypalona glina, a po drugie liczne budynki z czerwonej cegły można zastać właśnie na Pradze. To tutaj można spotkać cegłę najwyższej w tamtych czasach* jakości sygnowaną nazwą cegielni "Kawęczyn" - Zakłady Cegielniane "Kazimierz Granzow".



* W 1883 miało miejsce kilka katastrof budowlanych. Zawaliły się wznoszone budynki przy ulicy Wspólnej i Niecałej. Badania przeprowadzone pod patronatem "Przeglądu Technicznego" wykazały, że cegły z budowy przy ulicy Wspólnej kruszyły się pod naciskiem 15 kG/cm2 . Postanowiono powołać komisję rzeczoznawców, która oceniłaby jakość produkowanych cegieł.

Ponieważ producenci materiałów budowlanych w świetle ówczesnych przepisów nie byli zobowiązani do przeprowadzania badań jakościowych, postanowiono zorganizować dobrowolny test. Zaproszono producentów z czterdziestu cegielni okręgu warszawskiego. Do konkursu zgłosiły się 22 firmy. Badaniom poddano cegły pełne, wyrabiane ręcznie i maszynowo.

W obu kategoriach zwyciężyła Cegielnia "Kawęczyn" należąca do Kazimierza Granzowa (wytrzymałość cegieł 194,3 i 267,4 kG/cm2).

piątek, 8 stycznia 2010

Meksykański akcent na Prażce



Mieszkam na Pradze Północ w Warszawie i cieszę się, że akurat tu. To urocza i niedoceniana dzielnica z drzemiącym potencjałem i bogatą historią. To tutaj można znaleźć najstarsze zabudowania Warszawy, które przetrwały wojny.

Postanowiłam odgrzebać trochę zdjęć i zrobić nowy dział z ciekawymi miejscami, starymi pozostałościami tej dzielnicy. Chcę pokazać kontrasty i smaczki. Nie mam pomysłu na tytuł działu, ale póki co niech będzie: smaczki praskie.

Na pierwszy rzut moja ulubiona kapliczka przy ul. Ząbkowskiej 12.

Dom pod tym adresem miał przed wojną żydowskich właścicieli. Mimo to w niszy na froncie stała figurka Matki Bożej. Po wojnie posążek zniknął. Podczas remontu kamienicy w niszy ponownie umieszczono figurkę Madonny z Lourdes.

W 1943 roku w podwórzu Ząbkowskiej 12 powstała kapliczka meksykańska, nazwana tak po przemalowaniu jej po kilkunastu latach istnienia farbą olejną na intensywny niebieski kolor.



O dawnych żydowskich mieszkańcach domu przypomina jednak niewielki ślad na framudze drzwi w narożniku bocznej i tylnej oficyny. Tutaj niegdyś przybita była mezuza, czyli pojemnik w formie rurki ze zwitkiem pergaminu z fragmentem Księgi Powtórzonego Prawa. Wchodząc do środka, religijni Żydzi dotykali ręką mezuzy, a następnie ust. Pamiątką z czasów okupacji jest stojąca na podwórku kapliczka. Kiedy ją stawiano (1943), w kamienicy nie było już żydowskich mieszkańców. Niemcy przesiedlili ich do getta.