Cirque Fusion to fuzja tańca i akrobatyki. Choreografie mrożące nieco krew w żyłach. Siła ludzkich mięśni wyrażona w pełnym wdzięku przedstawieniu "Triskel".
poniedziałek, 9 lipca 2012
Festiwal Sztuka Ulicy 2012
I oto jest! Po raz kolejny, a dokładnie już (!) 20. w Warszawie w dniach 7-15 lipca odbywa się festiwal Sztuka Ulicy. Gorąco polecam! Weekendowe wieczory mam zamiar spędzać pod głoym niebem podziwiając cyrki i grupy teatralne z Polski i ze świata.
www.sztukaulicy.pl
www.sztukaulicy.pl
środa, 4 lipca 2012
typograficzna pomarańcza
Nowa miseczka z akcentem typograficznym. Metalowe czcionki przywiózł mąż po wizycie na targu staroci w Niemczech. Piękny krój, ciężki, bezszeryfowy, o małym kontraście. Z małego kompleciku liter można ułożyć moje imię.
Pomyślałam sobie, że w zecera nie będę się bawić, ale czcionki spokojnie mogą posłużyć w ceramice. W ten oto sposób powstała miseczka, którą postanowiłam nazwać "typograficzna pomarańcza". Wykorzystałam co prawda tylko jedną literę, ale to dopiero początki...
Szukam po aukcjach i wszelkich miejscach starych czcionek. Są drogie. Jak przypomnę ile u mnie na wydziale walało się tego po szufladach, to aż żal ściska...
Chyba sama sobie zamówię/zrobię jakiś komplet ulubionej helveticy :)
Pomyślałam sobie, że w zecera nie będę się bawić, ale czcionki spokojnie mogą posłużyć w ceramice. W ten oto sposób powstała miseczka, którą postanowiłam nazwać "typograficzna pomarańcza". Wykorzystałam co prawda tylko jedną literę, ale to dopiero początki...
Szukam po aukcjach i wszelkich miejscach starych czcionek. Są drogie. Jak przypomnę ile u mnie na wydziale walało się tego po szufladach, to aż żal ściska...
Chyba sama sobie zamówię/zrobię jakiś komplet ulubionej helveticy :)
niedziela, 1 lipca 2012
miska w zieleniach
Miska limonkowo-cytrynowa. Akurat na owoce. Służy na truskawki i czereśnie, które w zieleniach miski prezentują się pysznie. Ostatnio mąż wrzucił zakupione owoce na domową lemoniadę i tak ta wersja mi się spodobała, że postanowiłam ją uwiecznić i jednocześnie pochwalić się nowym ulepkiem.
Zielony efekt potrafi wyjść całkiem, całkiem. Co prawda wzoru na zewnątrz nie widać, bo się zalał, ale gdzieniegdzie można dostrzec jakiś detal koronki.
Zielony efekt potrafi wyjść całkiem, całkiem. Co prawda wzoru na zewnątrz nie widać, bo się zalał, ale gdzieniegdzie można dostrzec jakiś detal koronki.
środa, 6 czerwca 2012
miseczka w turkusach
Kolejna niewielka miseczka. Może tym razem na kolorowe m'n'm - sy? :)
W ulubionym kolorze turkusowym. Na zewnątrz zielony Agais.
W ulubionym kolorze turkusowym. Na zewnątrz zielony Agais.
sobota, 2 czerwca 2012
miseczka z niespodzianką
Mała miseczka w zieleniach. Kolor u mnie niespotykany.
Miseczka niewielka...może na groszki? :) czekoladowe!
Groszki się kończą, a na dnie... ptaszyna.
Miseczka niewielka...może na groszki? :) czekoladowe!
Groszki się kończą, a na dnie... ptaszyna.
czwartek, 31 maja 2012
mydelniczki muszelki
Ceramiczności tym razem nie w turkusach :) wręcz przeciwnie.
Na mydełko do łazienki nie tylko w pomarańczach. Podobno mają być pozytywnym akcentem.
niedziela, 27 maja 2012
muffiny z truskawkami
Nastał truskawkowy czas. Mam plan jeść tyle tych pysznych owoców, aż będę miała po uszy i wystarczy mi truskawkowości na cały rok. Fazę na muffiny nadal mam, zatem musiały siłą rzeczy powstać babeczki truskawkowe.
Babeczki truskawkowe, przepis na 10 szt.
2 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
2 jajka
1 szklanka jogurtu
0,25 szklanki oleju
1 szklanka truskawek - posiekanych (truskawka podzielona na 4)
Mieszamy składniki sypkie, dorzucamy do nich truskawki. dodajemy płynne delikatnie mieszając.
Nakładamy do foremek. Pieczemy 25 min. w 170 stopniach.
(grzałka góra+dół, bez termoobiegu)
Smacznego.
ps ja dodatkowo polałam swoje wypieki polewą z mlecznej i białej czekolady. szkoda, że nie z samej białej, ale i tak było pysznie!
niedziela, 13 maja 2012
miskowa fasada
Dziwnie to brzmi. Miskowa fasada. Fasada z misek. Nikt nie odkręcił na pamiątkę, a to sklep z ceramicznymi pamiątkami. Szkoda, że sklep był już zamknięty - w środku mogłoby być ciekawie.
Sagres - Portugalia.
Nie mam swoich prac, bo znowu zaniedbałam pracownię przez pracę... a już myślałam, że jestem w stanie zdążyć na 19. Nie, nie jestem.
Sagres - Portugalia.
Nie mam swoich prac, bo znowu zaniedbałam pracownię przez pracę... a już myślałam, że jestem w stanie zdążyć na 19. Nie, nie jestem.
niedziela, 1 kwietnia 2012
kic! kic!
Pewnego wiosennego wieczoru, w pewnej pracowni na warszawskiej Pradze otworzył się gorący piec, a z niego wyskoczyły małe ceramiczne zajączki wielkanocne.
Zielony! Kic! Obecny!
Turkusowy! Kic! Obecny!
Pomarańczowy! Kic! Obecny!
Agais! Kic! Obecny!
(...) i tak odliczając do trzydziestu zapakowały się do mojej torebki, aby ulicę dalej wskoczyć do rosnącego na Święta owsa... To była sesja zdjęciowa! Iście przedwielkanocna.
Później wykicane wskoczyły do miseczki spać.



Zielony! Kic! Obecny!
Turkusowy! Kic! Obecny!
Pomarańczowy! Kic! Obecny!
Agais! Kic! Obecny!
(...) i tak odliczając do trzydziestu zapakowały się do mojej torebki, aby ulicę dalej wskoczyć do rosnącego na Święta owsa... To była sesja zdjęciowa! Iście przedwielkanocna.
Później wykicane wskoczyły do miseczki spać.



Subskrybuj:
Posty (Atom)








