sobota, 13 października 2012

między ciszą...

Cisza na blogu, to nie znaczy, że nic się nie dzieje. Pilnie pracowałam nad podniesieniem dochodu krajowego brutto - czasami myślę sobie, że zbyt pilnie, ale robotę trzeba wykonać i urlop jak się chce na niego iść to trzeba go najpierw nadrobić, a później odpracować.

Czasami się coś tu pojawiło, ale przyznam się szczerze, że tylko dzięki jakiejś chwili w weekend, kiedy to "natłukłam" postów, które same później mi się publikowały ;p Zdradziłam swoją małą tajemnicę regularnego postowania... no w miarę regularnego.

Niestety jeśli chodzi o moją czasowość lepiej nie będzie, ale przynajmniej mam weekend wolny od pracy. Postaram się zatem nieco nadrobić.  Zapraszam zatem, jak zwykle, do lektury.

środa, 19 września 2012

kuszące jabłuszko

Słodkie jabłuszko, cukierniczka, zmieniło właściciela i w ten sposób musiałam dokonać nowych "zbiorów". Oto drugie, z jasnej gliny. Czerwień się trochę rozpłynęła i jabłko wygląda jak zatrute :) Kusi i na szczęście w środku sama słodycz.





sobota, 15 września 2012

sezon na truskawki

Sezon na truskawki niestety się już skończył i z bólem przyznaję, że jakoś krótko trwał. Ani się nie najadłam, ani nie mam zapasów w zamrażarce. Jedyne czym mogę się pocieszyć to wersja ceramiczna. Małe miseczki truskawkowe z szypułką trzymadełkiem.



wtorek, 11 września 2012

miseczka z niespodzianką

Oto miseczka ceramiczna, właściwie sztuk dwie,  z niespodzianką. Wypełniona chipsami, czy orzeszkami wygląda niepozornie - kremowa glina z transparentnym krakle. Łapiąc ostatnie łakocie można upolować niechcący... kaczkę. Oby nigdy nie miało to miejsca.  :P


 Od spodu odciśnięte koronki i spękania - wypełnione turkusem - tak jak środek.





wakacyjny lazur

Miseczka w turkusach, a może w wakacyjnym lazurze?
Specjalnie na zamówienie do kompletu. Starsza siostra takiej małej.

 


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

miseczka w kwiaty - poprawka szkliwa


Po porządkach w szkliwach odkryłam kilka zapomnianych torebeczek i pojemników. W jednym z nich byłam pewna, że tkwi oberżynowe szkliwo. Dla nie orientujących się w temacie nieprzepalone szkliwo może mieć kolor zupełnie inny niż po wypale np. żółte czy pomarańczowe szkliwo są białymi proszkami, a turkus, czy czerwień są szare.

Ciężko zatem coś niepodpisanego zidentyfikować po kolorze proszku :) Zaryzykowałam, bo podejrzenie padło na fiolet. Zapamiętałam go jako błysk, ale okazało się, że jest to mat, który jak na złość wyszedł mało intensywny i mdły. Szkoda mi było wyrzucać miseczki, zatem podejście numer dwa i poprawka. Różnie to bywa, z tymi poprawkami szkliwa na szkliwo, tym bardziej różne. Mogą wyjść bąble, może wszystko słynąć lub wyjść czarne, brzydkie, matowe. Who knows?
Ale po poprawce niezawodnym turkusem ;p wyszła taka oto miseczka.



Niesamowite są dla mnie te spękania. Już jak nakładałam krakle na poprzednie szkliwo zaczęło już pękać i wnikać w pory starego w postaci siatki. W zagłębieniach wzoru kwiatowego delikatnie się zeszkliło i nabrało mocniejszego koloru.



czwartek, 9 sierpnia 2012

słodkie jabłuszko

Raczej niejadalne, ale niebawem będzie miało bardzo słodkie wnętrze. W końcu dorobiłam się cukierniczki :) Zamiast zbiorczego, metalowego pojemnika na 1kg cukru podawanego gościom, teraz będzie jabłuszko - cukierniczka. Łapiemy za ogonek i otwarte! Można kopać łyżeczką do woli.






wtorek, 7 sierpnia 2012

turkusowa patera w kwiaty


Niby szkliwo zieleń Tiffaniego, a jakby bardziej ten kolor turkusowy. Do tego grafitowe mniejsze i większe drobinki. Całość ozdobiona w wyciskanych kwiatach.

Mała moja "niedoróbka" - niedomalowanie szkliwem i niestety prześwituje trochę jasna glina - ale to już "uroki" ręcznych prac :)




ceramicznie & historycznie

Spacerując po Toruniu trafiłam na uroczy kącik czytelniczy, ale też na małe spotkanie z historią.
Ten sam autor zrobił nie mniej urokliwą wersję panien i rycerzy.







Autorem rzeźb jest Dariusz Przewięźlikowski.
http://www.darochart.mamuna.pl/darochart/index.html

środa, 1 sierpnia 2012

A to ananas!

A to ananas! Zalał się kompletnie... sokiem pomarańczowym.
Przegryzł lodem i jeszcze wepchnął się w nowe towarzystwo... szklanek.
Bawił się doskonale. Teraz o nim, ani widu, ani słychu.



 
 

 Puszka ananasów w syropie.
Nektar pomarańczowy - 500 ml. 
(opcjonalnie szklanka wody, szklanka soku 100%)
Duża garść lodu. 
Miksujemy w blenderze na gładki koktajl.