piątek, 28 lutego 2014

Na małe skarby...

Na małe skarby, skarbeczki, co się zmieszczą na palec - pierdułeczki.

Pojemniczek z wypału raku - jasna glina redukowana w dymie, szkliwiona aquawerde, które zredukowało się w większości do czystej miedzi.







czwartek, 20 lutego 2014

Spotkanie na przedmieściach Tokio

Zobaczył dwie ślicznotki i od razu musiał przycupnąć na gałązce i rozpocząć rozmowę. On* je urzekł czerwienią i turkusem swych piór, które przypominały im japońskie słońce chylące się ku zachodowi i poranne wody Kussharo.

*On - ptasior z japońskiego RAKU z czerwienią i turkusem.






czwartek, 13 lutego 2014

Lampion ceramiczny, lekko romantyczny.

Z jasnej gliny z lekkim szamotem ze wzorem kwiatowym.
Konstrukcja bardzo posta, bo z lenistwa nie budowalam go z waleczkow tylko z dwoch malych miseczek w tym jedna oczywiscie odwrocona i bez dna. Wzor dziurkowany patyczkiem.
Akurat na romantyczne Walentynki! :)







piątek, 7 lutego 2014

Muszelka w butelkowej zieleni

Zielona muszelka czeka na mydełko i gościnę w łazience.



sobota, 25 stycznia 2014

Kobaltowa muszelka

A teraz w innym odcieniu - kobaltowym.




wtorek, 14 stycznia 2014

Wielki błękit w muszelce




Warto było pokombinować i poprawiać jeden turkus (terra color) drugim (botz). Po trzecim wypale szkliwo spłynęło i uzyskałam efekt rozpuszczonego szkła. Myślę, że mogę być zadowolona :) 

8. bieg "Policz się z cukrzycą" - Wielka Orkiestra Śwątecznej Pomocy po raz 22.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagrała po raz 22., a biegacze potruchtali po raz 8. W biegu pod hasłem "Policz się z cukrzycą" pobiegł reprezentant rodziny. W ubiegłym roku nie było już pakietów, więc nie mieliśmy okazji, a w tym zostałam w domu z naszą nowo narodzoną córeczką...więc może za rok (?) ;)

Tym razem udało się zdobyć numer startowy i połączyć w biegu w tym szczytnym celu. Pakiet - cegiełka, to koszt 20 zł, co mnie bardzo zdziwiło, bo zawsze każdy bieg to o wiele droższa impreza (w ubiegłym roku średnio płaciliśmy 50 zł do nawet 250!). Dlatego dziwię się czemu przy biegu na taki cel pakiet nie jest droższy ;p A może licytowalny, jak jest tylu chętnych ;)
Swoją drogą kto chce dać więcej zawsze resztę można wrzucić do puszki, ale wątpię czy to tak działa ;)

Miejsc stosunkowo mało bo tylko 5 tys. Bieg bez pomiaru czasu i na dystansie 5,555 km, więc tak symbolicznie, na spokojnie. Przy dobrej pogodzie możnaby pokusić się o bieg z wózkiem ;)
Tym razem wiatr i śnieg motywował do uwijania się po pamiątkowy, z resztą bardzo ładny, medal. 

  
 

Jurek, wielki szacunek za to co robisz. Z takim sercem i determinacją i siłą woli. 
W tym roku jeszcze bardziej chyba dotarła do mnie cała idea, kiedy to zostałam mamą, a moje dzieciątko w szpitalu miało badania na sprzęcie z serduszkiem....
Jak by to wyglądało bez działań Orkiestry?

 I szlag mnie trafia jak się słucha o jakimś wymyślonym "schowanym słoiku", a jakoś władzy nie dziwi, że ludzie robią raz na rok zrzutę na sprzęt do szpitali, na publiczną służbę zdrowia, aby dzieci czy osoby starsze mogły mieć zapewniony sprzęt.
Czy jest gdzieś taki kraj na ziemi, gdzie płaci się składki na służbę zdrowia
i jeszcze organizuje taką zrzutę ;)

Siema!

sobota, 4 stycznia 2014

Zielona miseczka z listkami

Długo czekała na szkliwienie. Ciemna glina w gruszce plus listki w płynącej zieleni.




czwartek, 26 grudnia 2013

Wariacja kolorów na talerzu

Wariacje kolorów podane jak na tacy...a dokładnie jak na talerzu.
Nie mogę się napatrzeć na połączenia między szkliwami. Fajnie poreagowały.






czwartek, 19 grudnia 2013

Najpiękniejsze w całym roku...

Najpiękniejsze w całym roku... a może w całym życiu, bo dla mnie, dla nas, mojej rodziny to Święta wyjątkowe. Teoretycznie pojutrze powiększa nam się rodzina. Córka, która noszę pod sercem ma teoretycznie termin 21.12. A że piszę ten post z parotygodniowym wyprzedzeniem, to jestem ciekawa jak to będzie w rzeczywistości. A może już jestem mamą...(?) Jakby co postaram się dać znać :)

Wam także życzę, aby te Święta były wyjątkowe. Ciepłe i rodzinne. Abyśmy mogli zatrzymać się na chwile, nie myśleć co jeszcze trzeba załatwić, tylko po prostu przytulić się, pomyśleć o bliskich, o tym jak często za bardzo pędzimy. Oby też Nowy Rok przyniósł więcej spokoju!

Ps daję znać, że córa jest z nami od 9 dni :))))



Tradycyjnie, jak co roku, kartka hand made z elementem ceramicznym. Tym razem piernikowy ciastek, chociaż ten wyszedł co najmniej jak w gorzkiej czekoladzie. Ciemna glina szkliwiona awenturynem. Jak ktoś spostrzegawczy, dostrzeże charakterystyczne złote drobinki, gdzie szkliwa jest grubiej.
Ozdobę z kartki zawsze można było odwiązać i powiesić na choince. Tym razem podkleiłam magnesik. Zatem też radzę uwolnić ciastka i przykleić na lodówce. Może zainspiruje do upieczenia pysznych pierników na Święta? A przepis mam sprawdzony (TUTAJ).

Kartka 2011 - można zobaczyć TUTAJ.
Kartka 2012 - można zobaczyć TUTAJ.