poniedziałek, 27 czerwca 2011

kremowy dzbanek

I oto powstał! Z kremowej gliny z szamotem.
Wałeczek po wałeczku, wyklepywany i miziany.
Na koniec czesany grzebykiem.
Nie szkliwię - zostawiam póki co surowego... chociaż kusi mnie ta szyjka...

5 komentarzy:

  1. Ależ wyczesany ;-)
    Ciekawam, czy się skusisz na szkliwienie szyjki...
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna forma. A ile ma wzrostu dzbanuszek :)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń